Janusz Chmielewski
Wśród polskich gór Pieniny z pewnością zasługują na miano najbardziej malowniczych. Przede wszystkim ze względu na urozmaicenie krajobrazu – skaliste urwiska, głębokie doliny, gęste lasy i słoneczne polany nadają im niepowtarzalny urok. Dodajmy do tego przełomy rzeczne i wąwozy, wyjątkowo liczne na tak małej przestrzeni, niespotykane gdzie indziej zbiorowiska roślinne i rzadkie gatunki zwierząt; dołóżmy zabytkowe zamki, dawne rusińskie cerkwie, zdroje mineralne i XIX-wieczne uzdrowiska. Otrzymujemy mnóstwo powodów, dla których należałoby odwiedzić Pieniny.
Żeby je dokładnie poznać, trzeba by spędzić tu wiele czasu, ale do odwiedzenia najciekawszych zakątków wystarczy dłuższy weekend.
Na początku proponuję poznać Małe Pieniny, pasmo leżące na pograniczu Polski i Słowacji na wschód od doliny Dunajca. Najpierw pętla na trasie Jaworki (szlak żółty) - przeł. Rozdziela (szlak niebieski) - Wysoka (zielony) - Jaworki. W czasie tej wycieczki mamy okazję zwiedzić dwa, chronione rezerwatami przyrody, wąwozy – Międzyskały i Homole. Są to malownicze doliny z licznymi progami, niewielkimi wodospadami i stromymi skalnymi ścianami, wyżłobione w wapieniu przez spływające z gór potoki. Oprócz bogactwa form skalnych wielbicieli przyrody mogą zainteresować unikatowe gatunki flory i fauny. Na trasie przekroczymy granicę 1000 m n.p.m. i mamy okazję zdobyć najwyższy szczyt całych Pienin - Wysoką 1050 m n.p.m. Co prawda szlak znakowany omija wierzchołek, ale dotrzeć na niego można, idąc po prostu pasem drogi granicznej. Jest to całkowicie legalne, trzeba tylko uważać, żeby nie przejść na stronę słowacką. Na polanie poniżej Wysokiej w miesiącach wakacyjnych działa baza namiotowa SKPB z Łodzi. W Jaworkach warto zatrzymać się w XVIII-wiecznym kościele, dawnej cerkwi łemkowskiej. Zachowały się w nim elementy wystroju, m.in. ikonostas i polichromia.
Drugi dzień to wędrówka praktycznie bezleśnym grzbietem Małych Pienin, najlepiej znów z Jaworek (bez szlaku), przez Durbaszkę aż do Dunajca (szlak niebieski). Droga nie jest technicznie trudna, za to oferuje doskonałe widoki na pozostałe pasma Pienin, Beskid Sądecki, Tatry, Magurę Spiską, Góry Lewockie (słow. Levočske Vrchy) i Wyżynę Lubowlańską (Lubovlanska Vrchovina). Po drodze mijamy liczne skałki. Niezalesiony szczyt Durbaszki (942 m n.p.m.) oferuje niczym nie zasłanianą dookolną panoramę. Wędrówkę urozmaicić można zjeżdżając wyciągiem krzesełkowym do Szczawnicy, albo lepiej schodząc do słowackiej Leśnicy (Lesnica) (szlak żółty). Sama miejscowość nie jest zbyt atrakcyjna, za to dolina Leśnego Potoku, a szczególnie jego ujście do Dunajca zasługuje na ten dodatkowy wysiłek. W tym miejscu potok wycina głęboki, choć krótki przełom pomiędzy oryginalnie nazwanymi skałami: Samą Jedną a Wylizaną. U początku tego wąwozu, w kierunku Leśnicy, znajduje się schronisko „Chata Pieniny”. Przy granicy PPN pawilon wystawowy prezentujący przyrodę doliny Dunajca.
Następna trasa zapozna z najciekawszymi partiami Pienin Właściwych. Ze Szczawnicy przeprawiamy się na drugi brzeg Dunajca, skąd Sokolą Percią (szlak niebieski) przez Sokolicę docieramy do Trzech Koron. Przeprawę można wzbogacić krótką wycieczką łodzią pod Hukową Skałę. Trasa Sokolej Perci jest bardzo urozmaicona, szczególnie w części pomiędzy Sokolicą (747 m n.p.m.) a Czerteżem (774), kiedy szlak biegnie po skalnej grani Pieninek, wzdłuż wielometrowego urwiska opadającego stromo do Dunajca. Możemy obserwować płynące rzeką tratwy i kajaki, a na Sokolicy podziwiać znaną z widokówek karłowatą sosenkę. Po drodze mijamy ruiny zamku zbudowanego przez Kazimierza Wstydliwego, męża Kunegundy (św. Kinga). Z kolei z platformy na Trzech Koronach (982) przy ładnej pogodzie doskonale widać masyw Tatr, a przed nimi wzniesienia Pienin Spiskich, Pogórza i Magury Spiskiej. Na przełęczy Szopka (inna nazwa Chwała Bogu, 780 m n.p.m.) miejsce na odpoczynek. Stąd proponuję zejść następnym pięknym pienińskim wąwozem – Szopczańskim (szlak żółty). Wycieczkę kończymy w Sromowcach Niżnych. Warto tu zajrzeć do pawilonu wystawowego Pienińskiego PN i zapoznać się z ekspozycją poświęconą walorom przyrodniczym tej części PPN. Można także zejść na północ, do Krościenka.
Ostatnia wycieczka poprowadzi przez słowacką część Pienin. Jest tu znacznie mniej turystów. Ba! Na niektórych szlakach przez cały dzień nie uświadczysz nikogo. A tereny są równie ciekawe, jak w Polsce. Ze Sromowców przechodzimy nowo zbudowaną kładką do Czerwonego Klasztoru. Nazwa miejscowości wzięła się od kartuskiego eremu położonego nad brzegiem Dunajca. Opuszczone zabudowania klasztorne są obecnie udostępnione jako muzeum przedstawiające życie kartuskich pustelników. Wewnętrzny dziedziniec oferuje najładniejszy w okolicy widok szczytu Trzech Koron. Ze wznoszącej nad Czerwonym Klasztorem przełęczy pod Klasztorną Górą (605 m n.p.m.) dalsza wędrówka może odbywać się dwoma wariantami. W pierwszym, krótszym i łatwiejszym, po dojściu do przełęczy Limierz (Targov, Vyhliadka, 687 m n.p.m.) (szlak niebieski), schodzi się żółtym szlakiem do biegnącej brzegiem Dunajca Drogi Pienińskiej i dalej tą drogą powrót do Szczawnicy. Limierz jest wspaniałym miejscem widokowym, z którego można podziwiać całe niemal Pieniny. Droga Pienińska oferuje zupełnie inny punkt widzenia na góry, którymi wcześniej wędrowaliśmy. Można z żabiej perspektywy przyglądać się Trzem Koronom, Czerteżowi czy Sokolicy. W wariancie ambitniejszym, ale zdecydowanie dłuższym z przełęczy pod Klasztorną Górą przez masyw Płaśni (Plašna, 889) (szlak czerwony) i Przełęcz pod Tokarnią (znana także jako Leśnicka lub Lipnicka, 710 m) wracamy w Małe Pieniny. Na tej trasie wiele ciekawych miejsc widokowych. W okolicach Wysokiego Wierchu przekraczamy grzbiet, a zarazem granicę i kończymy w Szlachtowej (szlak żółty). Miejscowość ta znana była jako centrum tzw. Rusi Szlachtowskiej – najdalej na zachód położonych siedzib Łemków. Pozostałością po nich jest biała cerkiew, obecnie kościół katolicki.
Pieniny są tłumnie odwiedzanymi górami. Ale niedaleko od nich znajduje się rejon o wiele mniej uczęszczany - Polski Spisz. Propozycje wycieczek w tamtym rejonie umieściłem w artykule pod tytułem "3 dni samotności na Spiszu". Oczywiście zapraszam do lektury.
INFORMACJE PRAKTYCZNE
Transport. Na trasach Szczawnica-Jaworki, Szczawnica-Nowy Targ, Szczawnica-Niedzica Zamek, Szczawnica-Kąty oraz Szczawnica-Czorsztyn kursują busy prywatnych przewoźników. W przypadku większej grupy można wynegocjować kurs do nieuwzględnionego w rozkładzie miejsca. Oprócz tego funkcjonuje komunikacja PKS. Na grzbiet Małych Pienin ze Szczawnicy kursuje wyciąg krzesełkowy. W Szczawnicy działa duża liczba wypożyczalni rowerów.
Zakwaterowanie. We wszystkich podpienińskich miejscowościach (polskich i słowackich) dużo miejsc noclegowych w pensjonatach i na kwaterach.
Schronisko PTTK „Trzy Korony” www.trzykorony.pl, (0-18) 262 98 23
Schronisko PTTK „Orlica” www.orlica.com, (0-18) 262 22 45
Centralny Ośrodek Szkolno-Wypoczynkowy MDK Pod Durbaszką www.durbaszka.pl, (0-18) 262 25 47
Chata Pieniny www.chatapieniny.sk, +421 52 42 850 31
Handel i gastronomia. W Szczawnicy i innych miejscowościach działa wiele sklepów, także w niedziele i święta, podobnie jest z barami i restauracjami.
Przewodniki i mapy. Józef Nyka, „Pieniny”, wyd. Trawers;Anna Nacher, Marek Styczyński, Bartłomiej Cisowski, „Spisz. Od Pienin po Raj”, Wyd. Bezdroża;Monika Nyczanka, „W Pieniny”, wyd. Trawers;Daniel Kollár, Ján Lacika, „Z plecakiem po Słowacji. Pieniny”, wyd. Dajama;Jan Czerwiński, „Pieniny, Magura Spiska z plecakiem”, wyd. Bezdroża;„Pieniny i Podhale”, wyd. GeoCenter. Jeśli chodzi o mapy, to dostępnych jest wiele pozycji różnych wydawnictw, można zakupić także panoramy z niektórych miejsc widokowych. Trzeba pamiętać, że Pieniny Właściwe oraz słowacka część Małych Pienin chronione są jako parki narodowe. Jedynie polskie fragmenty Małych Pienin, poza terenami rezerwatów, nie podlegają szczególnej ochronie.
Przypominam, że na terenach parków narodowych i rezerwatów wędrować można wyłącznie szlakami turystycznymi. Bezwzględnie należy przestrzegać regulaminów, udostępnionych publiczności przy bramach wejściowych i w pawilonach wystawowych. Trasy wycieczek przekraczają granicę polsko-słowacką, należy więc posiadać przy sobie dokument tożsamości.
Jak już wcześniej informowaliśmy portal nasz przyjął patronat internetowy nad projektem Zimowa Korona Gór Polski 2009.
Zapraszamy do działu SPORT gdzie zamieściliśmy komplet materiałów na temat tego projektu.
więcejW dniach 19 - 23 listopada 2008 r. al. Politechniki 3a, Łódź. Światowe indywidualności alpinizmu, eksploracji, sportu, przygody i filmu.
19 listopada / środa
18.00
Otwarcie festiwalu
Powoli zapadam w sen, a właściwie w senny, wysokościowy letarg. Mózg wie, że musi odpocząć, ale chemia mu nie daje. (...) pod zamkniętymi powiekami obrazy ni to z przeszłości, ni to z przyszłości, ni to z Kafki, ni to z Witkacego.
Wyprawowe nostalgie Piotra Pustelnika przeczytasz tutaj
więcej